Jak Psycholog zbada Psychologa?

by MultiGuru
(Gdzieś w Polsce)

Jak może się zachowywać psycholog policyjny podczas badania psychologa kandydata do Policji?

Teoretycznie ten drugi jest kandydatem jak każdy inny
i ma prawo sobie wybrać ścieżkę kariery, jak każdy człowiek, niekoniecznie w zgodną z formalnym wykształceniem, z którego zdobył dyplom.

Według obowiązującej od 1 stycznia 2006 r. ustawy,
psychologiem jest wyłącznie osoba, która legitymuje się dyplomem ukończenia jednolitych magisterskich studiów na kierunku psychologia.

Jest znaczna nadprodukcja absolwentów z dyplomem psychologa, którzy niewiele mają potem wspólnego z tą działką, ponieważ pojawiły się studia płatne, które śmiem twierdzić, jest w stanie skończyć każdy,
kto nie zalega z czesnym.

Jeden z moich psychologów, zanim został przeze mnie zatrudniony, był przez dłuższy okres bezrobotny, potem dorywczo bawił czyjeś dziecko, przez chwilę pracował za grosze jako przedszkolanka.

Miał to szczęście, że na mnie trafił i robi coś w swoim zawodzie i jeszcze mu za to dobrze płacę. Trafił jednak po tzw Znajomości, bo wstawił się za nim lekarz, który ze mną współpracuje, a w wcześniej odmówiłem kilku innym
nawet z większymi kwalifikacjami.



Sytuacje, które opisałem opieram na tym,
co znalazłem w mediach oraz na losach moich
Elitarnych. Nie mogę wykluczyć innych scenariuszy,
że wszystko idzie łatwo miło i przyjemnie,
bo psycholog z pewnością może sprawdzić się w Firmie.


Jakie problemy możesz napotkać, jak psycholog spotka się z psychologiem?

Zakładam, że jesteś zwykłym ziomem bez żadnych układów,
przy których byłaby to zwykła formalność.
Również zakładam, ze nie masz żadnych problemów psychicznych typu depresja lub stany lękowe, które wymagałyby profesjonalnej pomocy.

Trzecie założenie, że nie idziesz do Policji,
aby zostać policyjnym psychologiem, bo być może
ścieżka kariery po szkole policyjnej jest nieco inna
i jak cię Kadry chcą, to może być formalność.


W innych przypadkach starszy psycholog może poczuć się zagrożony i może "odstrzelić" Cię profilaktycznie.
Nigdy nie wiadomo, czy twoja ścieżka kariery
nie zakończy się na wydziale psychologów i w danej chwili teoretycznie jesteś jego potencjalną konkurencją.

Spotkałem się na początku moich szkoleń, gdzie Starsza Koleżanka uwaliła młodszą, pewnie bardziej urodziwą z powodu zwykłej (tak jak mi się wydaje) babskiej zazdrości.

Kiedy ta poprosiła o jakieś uzasadnienie swojej negatywnej decyzji, ta zaczęła jej opowiadać jakieś dyrdymały, tak jakby nie miała do czynienia z koleżanką po fachu, znającą się trochę na rzeczy.

Nie wykluczam sytuacji, że psycholog pracownik cywilny,
może pozazdrościć wysokiej pensji psychologowi mundurowemu.
Aby zrobić "karierę w psychologi" trzeba odbyć wiele darmowych stażów oraz sporo wysoko płatnych szkoleń,
co przy niskiej wypłacie jest bardzo utrudnione,
a mimo wszystko praca w Policji jest drogą na skróty
do tego celu, przynajmniej na początkowym etapie
kariery zawodowej młodego człowieka.

Tak kiedyś Wojsko ułatwiło mi start w życie,ale jak już się trochę "dożyłem", to mundur zaczął mnie ograniczać.


Psycholog policyjny może założyć, że odrobiłeś lekcje,
sprawdziłeś klucze do testów, a testy wyjdą, tak jak on tego oczekuje, czyli w sumie oszukiwałeś.

Na rozmowie też powiesz to, co on chce usłyszeć,
i nie będziesz do końca szczery. Tutaj decyzja końcowa będzie indywidualna, raczej będzie zależeć od doświadczenia rekrutującego i rozmowy oraz przedstawienia jakiś sensownych motywów pójścia do Policji.

Jak trafisz na otwartą osobę, to przejdziesz,
jak na kogoś bojącego się Nowego narybku, to uwalisz.

Znam Elitarną, która przeszła psychologa,
ale skończyła dwa kierunki studiów i nie ujawniła
dyplomu psychologi.

Obawiam się, że możesz mieć nieco mniej szczęścia
i trudno będzie coś ukryć, a ankiety dotyczące
wykształcenia są na porządku dziennym.


Na miejscu policyjnego psychologa potraktowałbym koleżankę
po fachu z należnym jej szacunkiem, dokładnie tak jak traktuję innych lekarzy, wobec których mam wyjątkową solidarność zawodową.

Wszelkie wątpliwości rozwiałbym raczej na jej korzyść,
a dla pewności poprosił nawet swoją koleżankę
czy przełożoną o uczestnictwo w tej rozmowie.

Click here to post comments

Join in and write your own page! It's easy to do. How? Simply click here to return to Testy do Policji.

<