Rozmowa czy test komputerowy?

Czy samo idealne opanowanie pytań z komputera pozwoli Ci bezproblemowo przejść Multiego?

Czy rozmowa z psychologiem pełni jakąśznaczącą rolę?


Zanim odpowiem Ci na te pytania zacznę  od początków moich szkoleń, gdzie po  pewnym czasie uczyłem praktycznie  na identycznym materiale, co na samym MS-ie.

Te same sześciany, zadania matematyczne, identyczne symulatory, a nawet lepsze graficznie i mimo wszystko, około 15% Szkolonych dostawało złowieszczy liścik.

Czyli jak psycholog tłumaczył im podczas rozmowy,  że wszystko zależy od komputera, to gadka była typu "pic na wodę fotomontaż"

To nie ja jestem ten zły, tylko wszystkiemu winien Profil Idealnego
Policjanta z Kompa czyli winny algorytm.


Próbowałem zwalać winę na olbrzymią ilość kandydatów, wtedy to było 10 na jedno miejsce, ale kiedy Ci odrzuceni zaczęli przyjeżdżać do Wrocławia na tzw "dokształt" sytuacja stała  się dla mnie jasna jak słońce.

Wypadali oni z różnych powodów, bardzo słabo na rozmowie.

Typowa trema przed wystąpieniami publicznymi,
czasem bardzo dziwne motywacje do Służby w Policji.


Pytam np. takiego Gościa, dlaczego Policja, go powinna wziąć w swoje szeregi zamiast innego Kandydata, a on, że ma wyższe studia.

Ciągnę dalej, no teraz studia ma  prawie każdy starający się.
A on, że jest po administracji i to pełnym licencjacie.

Ale pracowałeś w tym kierunku?
Nie ale to studia wybitnie przydatne w Policji,  bo Policja jest częścią administracji państwowej.

Oczywiście nie był w stanie podać jakiegokolwiek praktycznego przykładu wykorzystania tego kierunku zarówno w przyszłej jak i przeszłej pracy.

Nic dodać nic ująć


Z tych rozmów, a było ich naprawdę wiele, wyciągnąłem jeden wniosek.

Komputer musisz potraktować jak egzamin teoretyczny, a rozmowę jak praktyczny. Analogia do prawa jazdy, że aż boli. Są to dwie części pasujące do siebie  jak ręka i rękawiczka.

Nie możesz spierdolić którejkolwiek i liczyć przy tym na pozytywny rezultat.
..
Kolejnym wnioskiem była zmiana mojego  szkolenia na bardziej interaktywne
i do tego celu posłużył mi stary poczciwy Facebook.

W prosty sposób możesz założyć tam Grupę i wymieniać się poglądami na różne tematy.

Najgorszą rzeczą jaką może być, to jak wszyscy się ze wszystkimi zgadzają, wszyscy " włażą bez wazeliny" w 4 litery swojego Guru,
próbują zagłaskać kota na śmierć, zachwalają jego cudowny program,
tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji i brakuje wymiany [nawet] kontrowersyjnych poglądów czy opinii.

Nie myślę tutaj o trollowaniu czy dołowaniu kogoś, ale jak logicznie obronisz swoje  nawet najbardziej kontrowersyjne opinie przed kolegami z Grupy,
to ta sama argumentacja pomoże Ci wybrnąć na  rozmowie z psychologiem.

Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju.
Im więcej debaty w Grupie, tym mniej wiatru w portkach na rozmowie z psychologiem.


Takie podejście do tematu i zmuszenie, przynajmniej większości moich studentów do myślenia,  a nie wyuczenia się na pamięć kompa,
znacznie podwyższyło ich poziom przygotowania.

Ci ludzie naprawdę żyją Policją i są znacznie lepiej przygotowani niż "wolne elektrony" czy inne samouki.

Nie jest dla Ciebie tajemnicą,  że w dobie mediów społecznościowych
wypłynięcie całego Multi jest tylko kwestią czasu.  Sam się nawet do tego trochę przyczyniłem.

Część osób, którym refundowałem kurs
skopiowała materiały i robi mniej lub bardziej bezinteresownie za Znawców.
Natomiast smutna prawda jest taka. Poziom testu wyznaczają sami zdający. Im będzie ich więcej, tym będzie trudniej.

Nie wystarczy tylko poprawnie obliczyć  ilość dźwięków bitego dzwona
czy prędkości pontonu na rzece, ale dojdzie potrzeba dojrzałego zaprezentowania się na rozmowie. A tego nie nauczysz się nawet z najlepszego PDFu.


Taka moja rada dla Ciebie.

Jak masz jakąś osobę bliską, która poważnie podejdzie do tematu,
nie tylko na zasadzie pośmiechujek, to poproś ją, aby wysłuchała twoich odpowiedzi  na typowe pytania rekrutacyjne.

Patrząc z boku, ktoś bardziej obiektywnie zwróci uwagę na twoje błędy,
których możesz być nawet nieświadomy.

Sam widzę po swoich Studentach, że czasem w trakcie kilkunastu minut grillowania Gość zaczyna rozumieć o co chodzi i nagle wskakuje na właściwy tok rozumowania.

Nagle potrafi podać przykłady ze swojego życia, a nie tylko wyklepać wykute formułki, po usłyszeniu których psycholog ma odruch wymiotny.


Copyright www.ZostanPolicjantem.com 2019/2020/2021
Kopiowanie bez zezwolenia zabronione!!

Wrocław